Formacje liniowe

imagesWykorzystanie analizy technicznej w daytradingu jest tematem dość powszechnym, ale nie prostym do wykorzystania jak to ma miejsce przy inwestowaniu pozycyjnym. Dlaczego? Mam pewność, że zaraz pojawią się głosy sprzeciwu, jak to ma miejsce w nieustającej wojnie między zwolennikami Analizy Technicznej vs. Analizy Fundamentalnej. Nad tymi potyczkami nie będę się w ogóle zastanawiał, gdyż AF podczas daytradingu zupełnie mnie nie interesuje. Postaram się opisać moje zmiany nastawienia do korzystania z AT oraz wskaźników w czasie.

Analiza techniczna: formacje liniowe oraz świecowe, a także wskaźniki wchodzące w jej skład (zagadnienia z tej tematyki opisane w dziale Edukacja "techniczna") to podstawowe składniki wykorzystywane podczas tworzenia własnej strategii inwestycyjnej. Oczywiście nie ma tutaj zbyt dużej logiki...na pierwszy rzut oka. Przecież teoretyczne założenia są, wyznaczone historycznie możliwe zasięgi po wybiciu z formacji także. Nic prostszego, tylko szukać formacji otwierać pozycję i czekać na miłe zyski. Proste :) No właśnie nie do końca...

 

Kiedy kilka lat temu rozpocząłem inwestycje w 99% jednosesyjne, pierwszą rzeczą jaką uczyniłem było porzucenie wykorzystania jakichkolwiek wskaźników giełdowych. No może za wyjątkiem volumenu. Oczywiście nie stało się to od razu, przez kilka miesięcy próbowałem w taki czy inny sposób modyfikować wskaźniki, aby były czułe na zmiany kursów podczas transakcji daytradingowych, które nieraz trwały jedynie kilka sekund. Nie wychodziło. Po czasie, wskaźniki zaczęły mnie drażnić: "brudziły" mi przejrzystość wykresu, nie pozwalały skoncentrować się na tym, co najważniejsze. Czemu to zrobiłem, skoro przy inwestycjach średnio/długoterminowych ich wykorzystanie było skuteczne? Powodów jest kilka:

  • przejrzystość i prostota - jednoczesna próba wykorzystania wielu wskaźników giełdowych w daytradingu okazała się bezskuteczna
  • brak "czułości" na mikro ruchy - wskaźniki działają z pewnym opóźnieniem, które dla transakcji o bardzo krótkim interwale czasowym: kilka sekund, minut w górę, zupełnie traciły na znaczeniu
  • z czasem dojście do wniosku, że tak naprawdę nie pamiętam już po co mi jaki wskaźnik :))

Przede wszystkim spodobał mi się jeden aspekt opisany powyżej: prostota. Im coś prostsze tym łatwiejsze. Im łatwiejsze tym szybsze do zastosowania. A w daytradingu okazja pojawia się nieraz nagle i reagować trzeba niezwykle szybko. A te 30 sekund, w czasie których musiałbym przejrzeć różne wskaźniki itp., byłyby stratą natrafiającej się okazji inwestycyjnej.

Wskaźniki odpadają, ale co z formacjami. Jest ich przecież bardzo wiele i ktoś początkujący w temacie tak naprawdę zastanowi sie: od czego tu zacząć? Zapewne zrobi jak ja, przejrzy wszystko co go zainteresuje. Przejrzałem większość książek dotyczących analizy technicznej, nawet zechciało mi się "biblię" Johna Murphy'ego przeczytać! Podstawa wiedzy wydaje się, że była. Ale teoria to teoria... tak naprawdę dopiero codzienne granie, siedzenie nad setkami wykresów dziennie, spowodowało, że patrząc na wykres bezwarunkowo potrafiłem wychwycić takie czy inne formacje. Ale to też nie jest dobra rzecz. Zauważenie na wykresie mnóstwa formacji liniowych oraz świecowych robiło jedynie mętlik w głowie: bo zwykle duża część tych formacji dawała mi sygnal kupna, a pozostałe sprzedaży. I co teraz..... hmmm :)

To również przyszło z czasem... Mianowicie, wybrałem kilka formacji, zarówno liniowych jak i świecowych, których zacząłem na wykresach szukać, w celu wykorzystania własnych metod inwestycyjnych. I ponownie... było to prostsze. Kresek na wykresie pojawiło się coraz mniej, gdyż szukałem tylko tych, które szczególnie mnie interesowały, a także, które zarazem były bardziej skuteczne (według moich obserwacji własnych transakcji z perspektywy czasu). Porzuciłem z pewnościa formacje: głowy z ramionami (także odwróconą), diamentu. Formacje chorągiewki traktuje identycznie jak formacje trójkąta. Skupiłem uwagę przede wszystkim na ograniczeniach wynikających z trendów: spadkowych, wzrstowych z rozłożeniem na interwały czasowe (im dłuższy tym ważniejsze ograniczenie), klinach, konsolidacjach, kanałach.

Ważny jest dodatkowo interwał czasowy w jakim rozpatruje wszystkie wykresy. Przy daytradingu patrzę głównie na wykresy 1min, 5 min, 15min. W dalszej kolejności spoglądam na wykres godzinowy oraz dzienny. Ma to miejsce szczególnie gdy wykorzystuje metodę "momentum trading" (strategie i metody inwestycyjne będę w miarę czasu opisywał w dziale "strategie inwestycyjne", ale już teraz mogę powiedzieć, że nie jest to złota strategia do zarobku. Dla mnie jest dobra i przynosi zyski, dla wielu moich znajomych traderów w zupełności nie nadaje sie do gry. Dlatego w dziale "strategie inwestycyjne" zwrócę bardzo uwagę na pracę nad własną metodą niż kopiowanie stylu innych w nadzieji na szybkie i proste zyski. Bo ich nie ma).

Analiza techniczna w daytradingu jest dla mnie nieodzownym elementem gry. Ale wiąże się z tym nieustanna obserwacja wykresów. Wszystkich użytkowników serwisu zapraszam do działów z analizami, gdzie istnieje możliwość dodawania komentarzy poprzez forum, wraz z możliwością załączania własnych kresek i analiz. Początkującym inwestorom proponuję na początek przejrzenie działu "Edukacja techniczna" kiedy już zostanie on w pełni przygotowany i w międzyczasie poświęcanie czasu na analizy w trakcie sesji i graniu, graniu, graniu!