Wpisany przez Mateusz Flak czwartek, 15 grudnia 2011 09:50
Słowo "forex" wiele osób utożsamia z takimi stwierdzeniami jak: nadmierne ryzyko, spekulacja, rynek, z którym nie da się wygrać. Czy aby na pewno tak jest w rzeczywistości? Czy na rynku forex można grać bezpiecznie?
Nie ma zysków bez ryzyka. Dlatego ryzykuje każdy, kto chce osiągnąć sukces. Dla przykładu można wymienić sportowców, którzy, aby osiągać dobre wyniki, także mierzą się z ryzykiem. Szczególnym przypadkiem może być tutaj jedna z najbardziej widowiskowych dyscyplin sportowych jaką jest boks, ostatnio coraz popularniejszy w Polsce. Analogia pomiędzy rynkiem forex a boksem wydaje się o tyle trafna, że forex potrafi być równie bezwzględny jak najpotężniejszy przeciwnik wagi ciężkiej. Nikt jednak nie wychodzi na ring tylko dlatego, że łatwo można kupić rękawice w sklepie sportowym. Tymczasem na ringu zwanym „forex” nowych kandydatów nie brakuje. Jednym z największych ryzyk związanych z tą grą jest właśnie łatwość jej rozpoczęcia bez odpowiedniego treningu. Rynek forex jest niewątpliwie znacznie "szybszy" od rynku papierów wartościowych - tutaj o wyniku transakcji dowiadujemy się w przeciągu kilku godzin, a często czas ten jest jeszcze krótszy. Ktoś może stwierdzić, że to wada, ja uważam, że jest to zaleta. Po pierwsze, nauka przebiega dużo szybciej, po drugie, liczba okazji transakcyjnych jest bardzo duża, dlatego też przyrost kapitału może być szybszy, jeśli stosujemy rozsądne (małe) ryzyko.



Daytraderzy grający na zagranicznych rynkach, szczególnie na giełdach amerykańskich, najczęścięj zastanawiają się gdzie najkorzystniej wymienić zarobione: dolary, euro, funty czy franki.
