Atak na pierwszy ważny docelowy poziom nastąpił dzisiaj. 1000 pękło, 1007 zaatakowane i stamtąd w trakcie sesji nastąpiła pierwsza korekta. Byki pokazały klasę bez wątpienia. Osobiście czekałem na 1007 i się doczekałem, ale blisko SL ustawiony, bo mam pewne wątpliwości czy korekta nastąpi taka jakiej się chciałbym spodziewać. A dlaczego wyjaśniam poniżej przy wykresach.
Wykresy dzienne S&P 500:
1007 zaliczone - przypominam, że tutaj znajdował się opór z 04.11.08. Taki się nam pseudo wisielec na dziennym wyrysował. Co dalej? 1014 było dla mnie ruchem docelowym, na poziomie oporu numer 2 zgodnie z poniższym wykresem. Stamtąd spodziewam się korekty, która mogłaby znieść indeks do poziomu ok 950 punktów (dolnego ograniczenia kanału wzrostowego niebieskiego). Druga możliwość to pełna przewaga byków i pęknięcie 1014. To już scenariusz II zaznaczony na wykresie czyli fala oznaczona numerem 4 i cel 1100 punktów. Dlatego też mam blisko ustawione SL.
Jedna rzecz, która przemawia na korzyść byków to wyjście górą z zakresu trójkąta prostokątnego rozszerzającego się. Jeżeli zasięg po wybiciu miałby być zrealizowany to ruch wyniósłby blisko 100 punktów. Drugi dzień pod rząd zamknięcie nastąpiło powyżej górnego ograniczenia. Potwierdzenie więc jest.
Wiem, że dopiero początek miesiąca, ale wrzucam jeszcze wykres miesięczny bo ważne jak się rozpoczał. A rozpoczęcie daje przewagę bykom. Otwarcie powyżej linii spadkowej nazwanej przeze mnie przyspieszoną (niebieska). Co otwiera drogę do nastąpnego najważniejszego ograniczenia - linii spadkowej długoterminowej od początku bessy. Dlatego, pod krótkie można grać, ale przy tych poziomach polecam pilnować stop lossów.






