Mocny tydzień za nami. Kontynuacja wzrostów, jednak na niekorzyść dla byków: przy bardzo marnym wolumenie. Ponownie więcej sygnałów wskazujących na spadki, niż kontynuacje wzrostów. Poniżej możliwe scenariusze na najbliższy tydzień oraz sesje. Prawda jest taka, że możliwe dwa scenariusze, otwierają dłuższe ruchy: zarówno w górę jak i w dół. A o to w daytradingu chodzi: ważne aby sesje były dynamiczne, niż nudna konsolidacja w zakresie kilku punktów.
Poniżej wykres indeksu S&P 500 o interwale dziennym:
Indeks w piątek zatrzymał się idealnie na oporze, poprowadzonym po ostatnich lokalnych szczytach. Nastąpiło niewielkie przebicie tego oporu, ale na świecy piątkowej wyrysował się jedynie górny cień, natomiast zamknięcie nastąpiło poniżej. Warto również zwrócić uwagę na świeczkę piątkowa: szpulka. Wyraźnie widoczny długi dolny i górny cień: walka była więc wyrównana. Również obrót w piątek, mimo że nadal tragiczny, był nieco większy niż w poprzednich dniach. Może więc mamy przesilenie? Jeżeli tak to w poniedziałek powinno nastąpić potwierdzenie w postaci wyrysowania spadkowej świecy poniżej korpusu świecy piątkowej. W takim przypadku czeka nas zejście do linii trendu wzrostowego kreślonego po ostatnich dołkach. Byłyby to poziomu około 1084-85 (co pasowałoby 0.382 zniesieniu ostatniej fali wzrostowej liczonej od 1044 do 1012 (przy założeniu ze high był w piątek). Druga opcja, która trzeba brać pod uwagę to negacja świecy, a tym samym atak na 1116-1119. Przebicie tego poziomu doprowadziłoby do wzrostu w rejony 1132 w punktów, czyli w dolne ograniczenie konsolidacji z drugiej części stycznia 2010.
Patrząc dalej na wykres jednodniowy na S&P 500 nie można nie zauważyć, że poziomy, do których indeks dotarł to 0.618 zniesienia Fibo fali spadkowej mierzonej ze szczytów tego roku. A, że zniesienie 0.618 ma duże znaczenie w analizie technicznej, to rynek może rozpocząć kolejną serię spadków.
Jeszcze mała porcja wróżenia z fusów, że tak się wyrażę. Coś dla tych, których lubią oRGR i RGR, a także liczą na wyrysowanie podwójnego szczytu na indeksie. Tak sobie patrzyłem na wykres i wyrysowałem jeszcze jeden teoretycznie możliwy scenariusz do zagrania: wyrysowanie odwróconego oRGR. W tym wypadku najbliższe dni przyniosłyby spadek do poziomu 1084. Następnie powrót do 1110 punktów, przebicie i wyjście górą z celem 1150 punktów. To taka czysta hipoteza, ale w momencie kiedy gdzie nie spojrzę ludzie oczekują spadków, kto wie czy rynek nie zagra inaczej.
Spójrzmy jeszcze na wykres godzinowy S&P 500. Tutaj także liczą się 2 warianty:
-> zejście poniżej 1109 punktów z możliwym celem na: linię wsparcia trendu wzrostowego kreśloną po ostatnich dołkach bądź na linię wsparcia w postaci dolnego ograniczenia kanału.
-> wygrania walka byków w rejonie 1110 punktów, z czym wiązałoby się wyjście górą. Tutaj zakres ruchów identyczny jak podałem przy wykresie 1dniowym.
| « poprzednia | następna » |
|---|







