|
Zgodnie z zakładanym scenariuszem, fala wzrostowa która trwa od trzech sesji, ma się już prawie na wykończeniu. Poziom docelowy nie zmienia się - pozostaje taki jak opisałem w ostatniej analizie. W zasadzie przede wszystkim uaktualniam kreski i dorzucę jeszcze kilka słów.
Poniżej wykres dzienny indeksu S&P 500 - czarna linia trendu spadkowego oraz opór wykreślony linią czerwoną, wskazują, że w przyszłym tygodniu maksymalny poziom, na który byki mają szanse wejść to przedział 1090-1100 punktów. Zresztą można w takim wypadku ponownie doszukiwać się formowania RGR. Mam tutaj na myśli prawego ramienia.

Odświeżenie wykresu 60 minutowego - z zaznaczonymi zniesieniami Fibonacciego. Zniesienie 0.50 zatrzymało na chwilę ruch, który powinien już z początkiem przyszłego tygodnia "dobić" do 0.618 zniesienia Fibo. Pozostało jedynie 8 punktów. I w takim wypadku kurs zatrzymałby się w rejonach spodziewanych również w analizie wykresu dziennego.

Jeszcze małe spojrzenie na kontrakt. Tutaj również brakuje około 20 punktów do stestowania linii trendu spadkowego.

Przyszły tydzień niesie ze sobą wiarę we wzrost obrotu. Wiąże się to z początkiem świeżych wyników kwartalnych. Tradycyjnie już oczy będą zwrócone na Alcoe (AA), która już w w poniedziałek po sesji ogłosi swoje wyniki. W dalszej kolejności największe instytucje finansowe w Stanach. Także zapowiada się ponownie ciekawie. I tutaj zbliżające się wyniki nabiorą na znaczeniu. Jeżeli zakładany przeze mnie scenariusz bliskiego już powrotu do spadków się sprawdzi, to wyniki powinny być swego rodzaju przybiciem gwoździa do trumny. W dalszej kolejności kurs trzycyfrowy powinien wkrótce się ukazać. Jeżeli wyniki zaskoczą, będę na bieżąco wrzucał możliwe zakresy ruchu wzrostowego.
Pozdrawiam i zapraszam do komentarzy i wrzucania własnych kresek na forum!
|